Samanty Belling rozmowy o sztuce
19.9.2018
Rozmowa z MONIKĄ MISZTAL .Zmieniła się, dojrzała, jest pewna swojego malarstwa i sposobu w jaki je wyraża. Mówi o sobie kolorystka. Umie wychwycić fragmenty rzeczywistości, które warte są zatrzymania. Kiedyś szokowała, teraz nie musi. Trafne oko, podwyższona czujność na otoczenie. Malarstwo MONIKI MISZTAL nie jest dla każdego. Jest dla widza „wprawionego”, który widzi dalej, chce szukać głębiej. Z otaczającego świata „wycina” to co najbardziej interesujące. Często dotyka sfery bardzo intymnej. Pokazuje jak jest, bez lukru, bez fałszu. Przedstawia wszystko czarno na białym. Jak sama twierdzi najbliżej jej do malarstwa Marlene Dumas. Portrety, zamaszyste pociągnięcia pędzla, to jej znaki rozpoznawcze. Szanowni Państwo MONIKA MISZTAL.