geppert.png

Geppert.art.pl - Uwaga: Malarstwo! 11

Monika Misztal

Monika Misztal ur. 1 maja 1986 r w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ukończyła Wydział Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. W 2012 roku obroniła dyplom z malarstwa w pracowni prof. Andrzeja Bednarczyka z wynikiem bardzo dobrym przedstawiając również aneks zrealizowany w II Interdyscyplinarnej pracowni prowadzonej przez Grzegorza Sztwiertnię oraz Zbigniewa Sałaja.

Monika Misztal maluje obrazy i robi filmy video niemal równocześnie, tak, że jedna czynność przenika drugą, zachowując jednak swoją medialną autonomię. Rozdział między światem obserwowanym okiem kamery a tworzonym ręcznie obrazem, ich odrębność oraz jednoczesne przenikanie, nadają procesowi twórczemu ogromną dynamikę. Obraz jest malowany jak puszczany film, a ten w tworzeniu dąży do nieruchomości obrazu. Płaszczyzną wspólną pozostaje język malarskiej wypowiedzi, mówiąc za Heideggerem: „Człowiek mówi, o ile odpowiada językowi. Odpowiadanie jest słuchaniem”. Istotnie, w tym przypadku malarka „uczy zamieszkiwać w mówieniu języka”, stosuje to wobec siebie oraz patrzących. To fenomenologiczne ujęcie malarstwa jako języka, który mówi, doskonale spełnia się w tym, co jest właściwe dla aktu malowania oraz filmowania. Artystka intuicyjnie wyczuwa istotę samego języka, odrębność oraz wzajemność wobec podejmowanego, często wspólnego dla obu mediów tematu. Wymowne pod tym względem pozostają same tytuły jej prac, przykładowo to „Śledzie”, „Sałatka”, „Boczek”, „Mielonka” czy też „Jajko”. Tematem nadrzędnym jej prac jest to, co mieści się w pojemnym słowie „Głód”. Wystawiając swoje prace pod tym tytułem malarka odpowiada na pytanie, czym jest głód w sztuce? W jej przypadku to głód języka malarskiego, malarskości obecnej w czasie, przestrzeni oraz w rzeczach bezpośrednio danych do spożycia, przybliżonych i trawionych w akcie malowania, zarówno pędzlem jak i kamerą. Zaspokojenie głodu związane z łapczywością odbywa się w tym malarstwie żywiołowo, pochłaniane są olbrzymie ilości tłustej, olejnej farby. W tym akcie zatracania się w języku samego malowania obecna jest również jego najgłębsza istota a jest nią właśnie smakowanie.

Jacek Dłużewski